Powietrze pachnie Tobą. Wdycham je łapczywie zastanawiajac się czy można umrzeć od nadmiaru tlenu. Każdy wydech boli jak cholera ( za każdym razem czuje jak wypuszczam z płuc odrobinę Ciebie)
Co raz mniej mi się podoba to całe - oddychanie.
Zapowietrze się i pękne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz